wtorek, 9 października 2012

chapter 1 - perspektywa Lilly.


*perspektywa Lilly*

Przecież nie wszystko układa się po naszej myśli, prawda? Nigdzie nie można znaleźć świętego spokoju. Z braku laku założyłam sobie twittera, Dodawałam jakieś głupie posty, w których pisałam jakie to moje życie jest beznadziejne. Dostałam odpowiedź na jednego tweeta ' chyba wiem o czym mówisz, trzymaj się! '. Z nudów odpisałam. Rozmowa toczyła się i toczyła, w końcu zaproponowałam rozmowę bardziej prywatną. Znalazłam z tą dziewczyną wspólny język, ma na imię Kimberly, ale woli jak mówią Kim. Przegadałyśmy na skypie kilka godzin. Jej cierpienie było tak cholernie podobne do mojego. Opowiedziała mi o wszystkich swoich lękach, problemach. Tak po prostu. Chyba mi zaufała, no bo w końcu problemów nie mówi się byle komu. Słuchałam wszystkiego co mówiła. Czasami lekko się uśmiechała mimo tego, że widziałam jak ciurkiem spływają jej łzy. Wokół jej oczu zrobiły się czerwone plamy, aż sama miałam świeczki w oczach. Dlaczego? Czułam jak bardzo kogoś potrzebuje, jak kogoś jej brakuje. Patrzyłam na rysy jej delikatnej buzi. Była i jest piękna, ale ból którego nie umiała ukryć, dało się odczuć. Czułam kłucia w sercu, ścisk w gardle i ciarki na całym ciele. Chciałam jej pomóc, ale jak? Ponad tysiąc kilometrów od siebie.. Jak jej pomóc, no jak?! Ona Londyn, ja Włocławek. Mimo tego, że mam angielskie imię i nazwisko, jestem Polką. Doskonale mówię w obu tych językach. Mam 17 lat i wychowuje mnie tylko mama. Mama, której zawdzięczam wszystko. Poświęciła dla mnie wiele. Gdy miałam jakieś 10 lat, uciekłyśmy z mamą z Londynu, uciekałyśmy przed moim ojcem, a jej mężem. Zdradził ją.. tak po prostu. Po kilkunastu latach małżeństwa. Mścił się, tak jakby to ona go zdradziła. Po tym co zrobił nie chciałam i nadal nie chcę go znać. Nie mam ojca, nigdy go nie miałam. Przyjaciół mam tylko liczne grono, tych na których naprawdę można liczyć.

Tom – bardzo przystojny osiemnastolatek. Również przeprowadził się z Londynu do Polski. Ma brązowe włosy i prześliczne niebieskie oczy. Dusza towarzystwa, posiadająca znakomite poczucie humoru. Z nim nudzić się nie można.


Maciek – typowy ‘skejt’. Jest w moim wieku. Szaleńczo zakochany w Emilce.



Szymek – osiemnastoletni blondyn z uroczym uśmiechem. Między nim, a Anią coś jest. Wszyscy to widzimy, ale czekamy na to, aż się sami przyznają.


Kasia – krótkowłosa siedemnastoletnia blondynka z zielonymi oczami. Jest wolna i niezależna. Wcale jej to nie przeszkadza.
Emilka – kruczoczarna siedemnastoletnia dziewczyna. Myśli o Maćku 86400 sekund dziennie.
Ania – osiemnastolatka posiadająca cudowne dołeczki przy uśmiechu. Ma czarujące brązowe włosy. Zakochana w Szymku.


Wracając do tematu. Kilka dni temu.. mój ojciec.. zmarł. Mama dostała testament. Odziedziczyłyśmy po nim wszystko. Wszystkie pieniądze, a nawet mieszkanie w Londynie. Byłam szczęśliwa, ponieważ się tam przeprowadzamy. Będę z Kim, nareszcie…


________________

podoba się? czekamy na opinie ;)
Malik x

piątek, 28 września 2012

prolog.


Mieliście kiedyś taką sytuację, że musieliście ukrywać prawdę o sobie? Pewnie nie, bo nie wiecie jak to jest mieć sławnego brata, właściwie przyrodniego brata. Mam nazwisko po swojej matce, bo gdybym miała po ojcu, to wyszłaby z tego niezła afera, a nie chcę mieć wokół siebie szumu. Moim bratem jest pewien bardzo znany Brytyjczyk, który wraz z przyjaciółmi tworzy zespół One Direction. Mówię tutaj o Harrym, tak o tym chłopaku, co ma piękne zielone oczy i bujne loczki. Mieszkam w Londynie tak samo jak mój brat, jednak nie widujemy się tak często jak kiedyś, ze względu na paparazzi. Mamy ze sobą kontakt internetowy, cały czas wiszę z nim na skype. Jednak to też muszę wykonywać ostrożnie, ponieważ moja przyjaciółka Lily nie wie o tym wszystkim, nie powiedziałam jej, ponieważ mam taką umowę z bratem. Przyjdzie czas na to, aby się do tego przyznać. Nawet reszta zespołu nie wie, że Harry ma przyrodnią siostrę, chociaż wiele razy chciał powiedzieć, ale bał się ich reakcji. Co powiedzą, jak na to zareagują? Oboje tak zdecydowaliśmy, jak dwoje prawie dorosłych ludzi. Harry jest ode mnie o równy rok starszy, urodziłam się dokładnie 1.02.1995 roku, a Harry 1994. Jednak gdyby na nas spojrzeć, to nie widać tej różnicy wieku, w sumie to żadna różnica. Mieszkam na przedmieściach Londynu razem z mamą. Dom obok mieszka Lily, moja najlepsza przyjaciółka, która zna mnie lepiej niż ja samą siebie. Czasami mam wrażenie, że rozdzielono nas porodzie, ale potem się ogarniam, bo Lily urodziła się pięć miesięcy później niż ja, czyli w sierpniu.
Pewnie zastanawiacie się jak to jest być siostrą Harrego? Jest tak pół na pół. Jedno jest pewne, na Harrego mogę liczyć w każdej sytuacji, chociaż nie ukrywam, że wolałabym się z nim spotykać na legalu, a tak? Spotykam się z nim rzadko, a czasami bywają miesiące, że nie widujemy się wcale. Co do naszego ojca, żadne z nas nie chce mieć z nim kontaktu. Żyjemy tak, jakby ten człowiek nie istniał. Dla mnie istnieje mama, Harry i Lily. Właśnie ta trójka jest dla mnie bardzo ważna, nie dogaduję się z mamą, ale jest nią, więc należy się jej szacunek. Na Lily i Harrego mogę liczyć w każdej sytuacji. Wiem jedno, już niedługo nadejdzie ten dzień, kiedy wszyscy się dowiedzą, że jestem siostrą Harrego. Boję się reakcji Lily, reakcji chłopaków. Cholernie się boję, ale wiem że Harry powie to im w bardzo delikatny sposób. Mieć takiego brata jak Harry jest jak posiadanie ósmego cudu świata. 


love u guys! read, comment and more,more, MORE ! xxxx

czwartek, 27 września 2012

bohaterowie.









czeeeeeeeeść ludzi! wpadłyśmy na pomysł z Agatą, aby założyć wspólnego bloga. Niedługo pojawi się prolog, rozdziały i wszystko inne. Czekajcie na to. :> 
Mam nadzieję, że blog się spodoba. ~ domka.
+ love u all <3333