*perspektywa Lilly*
Przecież nie wszystko układa się po naszej myśli, prawda? Nigdzie
nie można znaleźć świętego spokoju. Z braku laku założyłam sobie twittera, Dodawałam
jakieś głupie posty, w których pisałam jakie to moje życie jest beznadziejne.
Dostałam odpowiedź na jednego tweeta ' chyba wiem o czym mówisz, trzymaj się! '.
Z nudów odpisałam. Rozmowa toczyła się i toczyła, w końcu zaproponowałam
rozmowę bardziej prywatną. Znalazłam z tą dziewczyną wspólny język, ma na imię
Kimberly, ale woli jak mówią Kim. Przegadałyśmy na skypie kilka godzin.
Jej cierpienie było tak cholernie podobne do mojego. Opowiedziała mi o
wszystkich swoich lękach, problemach. Tak po prostu. Chyba mi zaufała, no bo w
końcu problemów nie mówi się byle komu. Słuchałam wszystkiego co mówiła.
Czasami lekko się uśmiechała mimo tego, że widziałam jak ciurkiem spływają jej
łzy. Wokół jej oczu zrobiły się czerwone plamy, aż sama miałam świeczki w
oczach. Dlaczego? Czułam jak bardzo kogoś potrzebuje, jak kogoś jej brakuje.
Patrzyłam na rysy jej delikatnej buzi. Była i jest piękna, ale ból którego nie
umiała ukryć, dało się odczuć. Czułam kłucia w sercu, ścisk w gardle i ciarki
na całym ciele. Chciałam jej pomóc, ale jak? Ponad tysiąc kilometrów od
siebie.. Jak jej pomóc, no jak?! Ona Londyn, ja Włocławek. Mimo tego, że mam
angielskie imię i nazwisko, jestem Polką. Doskonale mówię w obu tych językach.
Mam 17 lat i wychowuje mnie tylko mama. Mama, której zawdzięczam wszystko.
Poświęciła dla mnie wiele. Gdy miałam jakieś 10 lat, uciekłyśmy z mamą z
Londynu, uciekałyśmy przed moim ojcem, a jej mężem. Zdradził ją.. tak po
prostu. Po kilkunastu latach małżeństwa. Mścił się, tak jakby to ona go
zdradziła. Po tym co zrobił nie chciałam i nadal nie chcę go znać. Nie mam
ojca, nigdy go nie miałam. Przyjaciół mam tylko liczne grono, tych na których
naprawdę można liczyć.
Tom – bardzo przystojny osiemnastolatek. Również
przeprowadził się z Londynu do Polski. Ma brązowe włosy i prześliczne
niebieskie oczy. Dusza towarzystwa, posiadająca znakomite poczucie humoru. Z
nim nudzić się nie można.
Szymek – osiemnastoletni blondyn z uroczym uśmiechem. Między
nim, a Anią coś jest. Wszyscy to widzimy, ale czekamy na to, aż się sami
przyznają.
Kasia – krótkowłosa siedemnastoletnia blondynka z zielonymi
oczami. Jest wolna i niezależna. Wcale jej to nie przeszkadza.
Emilka – kruczoczarna siedemnastoletnia dziewczyna. Myśli o
Maćku 86400 sekund dziennie.
Ania – osiemnastolatka posiadająca cudowne dołeczki przy
uśmiechu. Ma czarujące brązowe włosy. Zakochana w Szymku.
Wracając do tematu. Kilka dni temu.. mój ojciec.. zmarł.
Mama dostała testament. Odziedziczyłyśmy po nim wszystko. Wszystkie pieniądze,
a nawet mieszkanie w Londynie. Byłam szczęśliwa, ponieważ się tam przeprowadzamy.
Będę z Kim, nareszcie…
________________
podoba się? czekamy na opinie ;)
Malik x
Malik x





.jpg)




